czwartek, 23 lutego 2012

Niña część trzecia


jest lekki
i przyjemny w dotyku  










ciąg dalszy nastąpi..

13 komentarzy:

  1. zazdroszczę cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czyli cały czas trwają prace pokładowe?

    pięknie! Reportaż fotograficzny się z tego robi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cały czas Margo :)
      przyznam, że nie mogę się doczekać efektu końcowego

      Usuń
    2. myślę że my wszyscy tutaj nie możemy się doczekać finiszu :)
      ale oglądanie kolejnych etapów jak najbardziej przyjemne :)

      Usuń
  3. Rewelacyjnie wygląda, ta precyzja, Będzie cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam za cierpliwość i precyzje:) czekam na efekt końcowy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękny...jak arka Noego:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie, wygląda trochę jak Arka :)
    Bardzo pracochłonne hobby, mam nadzieję, że udało się skończyć?
    pozdrowienia!
    iw

    OdpowiedzUsuń
  7. Z jachtingiem jestem związana od lat. Pamiętam roboty szkutnicze. W upale szorowanie papierem ściernym łodzi- prawdziwych. Nie cierpiałam tego. Ostatnio podobne prace wykonałam na desce pod ikonę. Muszę przyznać, że nie lubię tego, jednak nie uciekam. Ciebie podziwiam.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)