wtorek, 29 marca 2011

papryczki

 małe, niewinne a takie ostre ;)








17 komentarzy:

  1. To zupełnie jak moja pani od matematyki w liceum, hłe, hłe... :)))

    Śliczne kompozycje! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :))) a ja miałam taką od fizyki :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Beatko - skąd je o tej porze, że tak powiem "wytrzasnęłaś"?. U mnie rosną latem i co roku je systematycznie sadzę i zbieram. I jem. Łaaaaaaaaaaał....rzekł smok wawelski zionąc ogniem.
    Papryczki chili są znakomitością. Maniam.
    Fajna sesyjka.
    Pozdrawiam - wielkopolski Marcin(ek).
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Małe, niewinne i ostre a do tego mistrzowsko sfotografowane. Nabrałam ochoty na ostre danie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co prawda to prawda - ostre jak diabli. Ale na niewiniątka to nie wyglądają z tak nasyconą czerwienią :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawdziwy mężczyzna zjada takie papryczki na śniadanie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tak jak Margo uważam, że papryczki pełne seksu są:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyny mnie uprzedziły - miałem napisać, że bardzo sexy te papryczki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Małe, Butnot tak nieszkodliwe, a ujawnia się jego kolor, czerwony, jasnoczerwony, który chce trochę potu, wiesz ....
    Pozdrowienia .-

    OdpowiedzUsuń
  10. Preciosa fotos!!
    me encanta el color rojo!!
    La 2ª foto me recuerda a una pareja de enamorados...

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie, pomysłowo i smakowicie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. mmm...ciekawie je poustawiałaś, w takich różnych pozycjach, normalnie wiosna, wiosna pełna gębą:))

    OdpowiedzUsuń
  13. och, moje ulubione:) Im ostrzejsze, tym lepsze.
    Ostre kadry:)

    OdpowiedzUsuń
  14. oooo jakie sexi-flexi ogniste papryczki :))

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)