środa, 23 lutego 2011

graffiti









14 komentarzy:

  1. straszne a jednoczesnie pikne

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę świetne.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem fanką tego typu sztuki, ale muszę uczciwie przyznać:), że robi ogromne wrażenie. Sądzę, że na żywo jeszcze większe!
    Doskonale udało CI się sfotografować - szczególnie podoba mi się kadr z ... no właśnie:) to jest chyba Bruce Lee? wgryzający się w śnieg
    pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadko podoba mi się graffiti. Tak naprawdę muszę przyznać, że to jest świetne. Gdzie ten artysta mieszka? Wiem tylko, że w Twoim mieście. Złożyłabym mu gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie graffiti to ja rozumiem!

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie graffiti zawsze. W każdym zaniedbanym miejscu :) Świetne. Urzędy miasta wymalowane w małpy i orangutany, to by było coś!

    OdpowiedzUsuń
  7. Co serii, pełne sztuki i jakości, które są dziełami sztuki powinien być powieszony na ścianie muzeum.
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  8. I powiedz, że wszystkie te fantastyczne graffiti są u Ciebie? Mieszkasz w naprawdę niezwykle twórczym mieście :)

    OdpowiedzUsuń
  9. niesamowite. lubię takie twórcze obrazy w miastach. w moim mieście też w kilku miejscach są graffiti z portretami. świetne zdjęcia ale pewnie obie się zgodzimy, że na żywo robi to jeszcze większe wrażenie (: pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Łał!!!!! Zaniemówiłam. Genialne.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)