wtorek, 7 grudnia 2010

Nicole


" - Ta samiczka nie jest już młoda, prawdopodobnie ma co najmniej pięć lat. Nazywa się
Nicole. Długo już przebywa w tym stadzie. Założyła piętnaście gniazd, większość jej piskląt już
dorosła i niektóre opuściły stado. Zeszczuplała, myślę, że w tym roku założy już tylko jedno
gniazdo. Z pańskiego opisu wynika, że nie jest szczególnie ładnym ptakiem, nieprawdaż? Zawsze
myślałam, że okaże się jednym z najpiękniejszych. Domyślam się, że gołąb, którego my
uznalibyśmy za pięknego, niekoniecznie zostałby podobnie oceniony przez gołębie."
                                                                         
                                                                                                              Spóźnieni kochankowie WILLIAM WHARTON







" - Czy gołębie tańczą swój taniec miłości, Jacques?
- Tak, Mirabelle. Wydaje mi się, że ze wszystkich znanych mi stworzeń gołębie najwięcej
czasu spędzają na zalotach.
- Wiesz przecież, że gołębie łączą się na całe życie. Tańczą dla wszystkich samiczek, ale
parzą się tylko raz.
- Słyszałem to już kiedyś, ale jakoś trudno mi w to uwierzyć. Na pewno jednak byłoby
miło, gdyby okazało się, że to prawda. Podoba mi się ten pomysł.
(...)
- Gołębie jedynie flirtują z samiczkami, pokazują, że o nie dbają, podziwiają je i cenią.
Myślę, że to właśnie jest najpiękniejsze. Drżę cala, gdy słyszę ich pieśń godową, tupot nóżek, gdy
słucham, jak szurają piórami. Ich taniec jest pozbawiony znaczenia, ale pełen namiętności."
                                                                         
                                                                                                                       Spóźnieni kochankowie WILLIAM WHARTON

14 komentarzy:

  1. "Spóźnieni kochankowie", to dla mnie...eee zresztą. Uwielbiam. I tyle.
    Pozdrawiam.
    Marcin

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wielki sentyment do "sierpówek", odkąd wkrótce po naszym ślubie para tych gołębi zamieszkała na gałęzi wielkiego świerka, tuż za oknem naszego pierwszego, wspólnego lokum. :))
    Piękny ptak.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj dotykasz struny... i dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Maj i nawoływania sierpówek..., to jest to.
    Piękne ujęcia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super seria! ...książka też :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spóźnieni kochankowie... czytałam milion razy i wzruszam się niezmiennie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia :)Bardzo lubię te gołąbki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja myślałam, że takie cudo to się nazywa synogarlica.
    Jakby nie patrzeć wielkiej urody ptaszyna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne fotografie dzikiej gołąb, mój kraj jest powszechnie nazywany "Rula" sierpówka.
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  10. piękna jest ta Twoja Nicole ...
    nie mogę się napatrzeć - tonacja kolorystyczna jest taka...hmm..nie wiem..ma to coś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A mnie się Nicole bardzo podoba! :))
    Spóźnionych kochanków sobie chyba powinnam przeczytać :) Piękne cytaty!

    OdpowiedzUsuń
  12. Uroczy ptaszek! Czy raczej - ptasia? ;)

    ps. Pan Tomasz od bizuterii figuruje na allegro jako hajim, jego prywatny mail to:
    potuczko(maupa)op.pl
    przedmioty wystawione sa tylko przykładem, można zamówić jakikolwiek kamień czy rodzaj oprawy.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczna ta sierpóweczka, zwłaszcza, że tak rzadko się je już spotyka...

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)