czwartek, 16 września 2010

Winobraniowy korowód w teatralnej reżyserii


Piękne, artystyczne podsumowanie tygodniowej zabawy. 
Całe przejście przypominało pochód teatrów ulicznych. Podzielone zostało na cztery pory roku: zimowe uśpienie, budząda się wiosna, spełnione lato i zatopiona w czerwieni i brązie jesień.
Były też wiedźmy i czarownice symbolizujące mroczne zakamarki koszmarów sennych i ciemną stronę ludzkiej natury oraz Bachus. Symbol witalności, szczęcia i miłości.
Winobranie na czele Bachusa i wiedźmy odnosiło się do dawnej historii naszego miasta.
Był też Teatr Klinika Lalek, który bardzo mi się podobał! Nie zabrakło akcentów winiarskich oraz folkloru..

Zaczęło się dość tradycyjnie, na pierwszym planie orkiestra dęta


 zaraz po niej zrobiło się ciekawiej..

wilki


 ciemne moce



Biała Dama


Nie bójcie się czarownic i wampirów, to tylko senne koszmary, które właśnie śnicie! - wołał dyrektor Lubuskiego Teatru i reżyser pochodu, Robert Czechowski



cdn.

11 komentarzy:

  1. Motorsy są ekstraśne! Czekam na ciąg dalszy... . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem niezłe stroje mają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, ile dobrego da się wycisnąć z winnego grona! :))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Que desfile tan divertido!
    un beso de México

    OdpowiedzUsuń
  5. Wychodzi na to, że jestem przedstawicielem ciemnych mocy, hehehe :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Karnawał z okazji winobrania;D

    OdpowiedzUsuń
  7. czekamy na ciąg dalszy :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. sliczne zdjecia!
    uwilebialam swego czasu winobrania i zadnego nie popuscilam bedac w liceum czy studiujac na owczesniej politechnice..bardzo lubie to miasto i bede tu zagladac jesli pozwolisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Magnolio serdecznie zapraszam, będzie mi bardzo miło :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)