piątek, 17 września 2010

Smok, wiedźma i płonące czarownice


"Dzieci, nie bójcie się smoków! 
Smoki, są tylko w bajkach. 
Mamy rycerzy. Oni nas obronią!
Czarownica w XIII wieku rzuciła czar na nasze miasto. Spalimy ją!"
- wołał dyrektor Lubuskiego Teatru.

... i tak Smok z Teatru Klinika Lalek zionął ogniem,
a zaraz za nim w rytmie bębnów na czarnym rydwanie wjechała wiedźma.  

















dalej podążała wielka platforma na której płonęły czarownice.
Torturowane kobiety przeraźliwie krzyczały..


 


 

 

  

 

 


cdn. 

15 komentarzy:

  1. Rewelacyjne zdjęcia :) Bardzo mi się podoba ich kolorystyka. Uwielbiam takie spektakle uliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. prawie jakbym tam była :) wspaniale zobrazowane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham Ciebie i zdjęcia są cudowne, kocham witch.
    pocałunek z miłości z Meksyku

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezła imprezka tam była - super dynamiczne zdjęcia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. No, na nudę to Wy narzekać nie możecie!
    Fajowo u Was!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bea, u Was to co roku? To ja chcę w przyszłym na żywo, przyjadę specjalne, pięknie i wesoło, tak jak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. płonące skrzypce!!!:))...atmosfera musiała byc gorąca...i smok na kółkach odjechany;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezwykłe widowisko. Jestem zachwycona fotorelacją. :)))
    A płonący skrzypek - chapeau bas! :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. miło mi, że Wam się podoba :)


    Margo, tak, co roku :)
    i co najważniejsze z roku na rok jest coraz lepiej!
    A jak się skusisz i przyjedziesz to daj znać, może na degustację winka się umówimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. No jak tak można? Czarownice palić? :))
    Strasznie fajne są takie imprezy z aniołkami, które śmią papieroski ;) Fantastyczne zdjęcia i rewelacyjne lalki, znaczy lalko-ludzie.
    Fajna impreza, zazdroszczę, zwłaszcza w kontekście popaprańców od krzyża. Niby też impreza, niby też ulica... ale jaka odmienna ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. przewspaniała fotorelacja!
    kolorystyka,którą zastosowałaś czyni ją jeszcze ciekawszą :)
    moje ulubione to "aniołki" z flaszeczkami w rękach ;)
    super !

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny reportaż!

    No, żeby było bardziej wymownie to wyciąłbym stąd połowę zdjęć, żeby się nie powtarzały, ale i tak - oczy cieszą :)))

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)