sobota, 3 lipca 2010

zachód


Uwielbiam zachód słońca,
właśnie taki jak dziś..

kolory są niesamowite, niebo jest zawsze inne..

zawsze rodzą się myśli i wielka ochota -
a gdyby tak przenieść je na płótno
jedno machnięcie pędzlem, potem drugie, zabawa farbami, kolorami..










Niestety ochota mija za szybko...
tak jak zachód słońca.


11 komentarzy:

  1. :))) Nie zniechęcaj się. Miej jutro farby, pędzle i płótno w pogotowiu. :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. To taki widok codzienny, prawda? Nie zawsze nawet zauważamy, a jednak Natura nas nim rozpieszcza cierpliwie dzień po dniu. Fajnie mamy w sumie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Akwarelia - płótno i pędzle leżą od jakiego czasu nieużywane, farby nowe by się przydały, fakt... może jeszcze kiedyś się skuszę i coś namaluję ;)

    Magenta - taki codzienny a taki niezwykły. Myślę, że przez większość ludzi w ogóle niezauważalny. Oby Naturze cierpliwość się nie skończyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niebo pocięte liniami samolotów i kolory - pięknie Ci wyszły te zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaach, niesamowity, jak u Williama Turnera...

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy zachód jest inny...Każdy piękny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasami tego po prostu nie zauważamy... a szkoda:)

    OdpowiedzUsuń
  8. niektorzy przenosza obraz natury na plotno, lecz raczej z glowy, pamietajac jego magie, albo ze zdjecia. W tym temacie natura jako modelka jest niesforna, bo umyka, a pojawiajac sie ponownie jest zawsze inna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne, intensywne kolory. Temat niełatwy, a wyszedł Ci elegancko. Gratuluję :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: fotoeowina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. A to, że taki pochyły to coś oznacza? ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję wszystkim
    Cieszę się, że zdjęcia się podobają ;)

    Mała Mi - pochyły bo nie chciałam żeby balkony sąsiedniego bloku wkradły się na zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)