niedziela, 31 stycznia 2010

przesądna nie jestem..

Było stare, nieużywane. 
Leżało na dnie szafy, niepotrzebne, zapomniane, do dziś..
Szukając czegoś, upuściłam coś i zbiło się. 
I choć przesądna nie jestem to skrzywiłam się mocno, zmiotłam każdy okruszek potłuczonego lustra, unikając przeglądnięcia się w nim i czym prędzej wyniosłam do śmieci każdy jego kawałek.
Cóż, to już nie pierwsze i pewnie nieostatnie pęknięte lusterko..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję :)